Mamie
w dniu imienin
***
Cóż
Ci Mamo dzisiaj złożę?
W
jakie kwiaty Cię ustroję?
Nie
zakwitły jeszcze róże,
Z
próżną ręką smutny stoję.
Daru
nie mam—za dar wszystek
Przyjmiesz
chyba uczuć listek,
Kochające
serce moje,
Które
zawsze Tobie życzy
Wszelkiej
w życiu tern słodyczy,
Zdrowia,
szczęścia, pomyślnością
Czci
u ludzi, spokojności,
I
wszystkiego, co Ci drogie,
A
w co życie tak ubogie!...
Oto
Mamo dar mój wszystek!
Ten
zielony uczuć listek
Racz
do swojej przyjąć skroni.
On
powabniej się zapłoni,
Żywszym
blaskiem tysiąc razy
Niż
szmaragdy i topazy.
***
Matko!...
gdy widzę jak z czułem wylaniem
Miłość
Twa wszystko dla mnie przedsiębierze.
Rozumiem
Matko! że Twojem żądaniem
Miłość
za miłość, ponieść Ci w ofierze!
Przeto
przyrzekam w dzien Twego Imienia,
Matko!...
co wciąż mię tulisz od powicia,
Kochać
Cię, kochać, wiencem uwielbienia
Opasać
dni Twego życia!
***
Już
ja Matko, dziś nie dziecię
Dużo
się już nauczyłem,
Więc
na pewno już tuszyłem,
Że
mi łatwo pójdzie przecie
Spleść
Ci szczerych życzen kwiaty.
Lecz
niestety! jak przed laty
Tak
i dziś, choć wiem, co czuję,
Słów
dla myśli mych brakuje.
Więc
choć rym nie będzie zręczny
Wiem,
że mama mi uwierzy
Że
ja kocham jak najszczerzej,
Za
co będę wiecznie wdzięczny.
***
Świat
nieczuły, zimny, srogi,
Nie
ma szczęścia — nie!
Same
troski, same głogi
Zaścielają
życia drogi,
Tęskno
płyną dnie!
Wszędzie
smutki, przeciwności:
A
ja życzę Ci,
Zdrowia,
szczęścia, pomyślności,
I
wesołych dni.
Chociaż
szumi nieszczęść fala,
Bije
losu grom,
Niech
przygoda mija z dala
Twój
szlachetny dom.
Sto
lat długich żyj na ziemi,
Żyj
wesoło wciąż;
Niech
nie pełznie ślady Twemi
Czarny
smutku wąż.
A
co Mamo Ci dolega,
Szczęściu
stając przecz,
Niech
przepada, niech ubiega
Z
progów Twoich precz!
Takie
składam Ci życzenia
W
dniu Imienin Twych.
Przyjm
te wdzięcznej duszy tchnienia
Kwiatek
uczuć mych.
***
Święcąc
rocznicę tego dnia wspaniałą.
Cóż
mam drogiego przynieść Ci w daninie?
Czułe
mi serce w udział się dostało,
Z
tego Ci Mamo ofiarę czynię.
Tyś
mi wskazała pierwsza życia wzory,
Ty
mądrą radą kształcisz błędne zdanie,
Zawsze
troskliwa, czuła każdej pory,
Przyjm
za to Mamo wdzięczność na wiązanie.
W
różowem kole miłej rozkoszy,
Niech
Ci się życie wdzięcznie uśmiecha;
Niech
Ci z umysłu każdą chmurkę płoszy.
Luba
wesołość, słodka uciecha.
Wy,
losy które w takt serdecznej nuty
Życia
ludzkiego, wciąż toczycie koła,
Prządźcie
łaskawie życia nitkę poty,
Aż
sama na was: „już dosyć!" zawoła.
***
Pokąd
tylko serce w łonie,
Umie
czuć powinność swą.
Musi
oddać co w niem płonie,
Co
owładło myślą mą!
Niech
Cię Matko mimo zmiany,
Jaką
czas na wieki rzuca,
Nigdy
troska nie zasmuca.
Pędź
byt smutkiem nieowiany!
Niechaj
spokój i wesele,
Drogę
życia Ci uściele!
A
Bóg dobry niechaj zmieni,
W
rzeczywistość te życzenia.
Które
kornie dziś schyleni
Wznosim
w dzien Twego Imienia!
***
Droga
Matko! dziś zebrani
Niesieni
serce Tobie w dani,
Własność
Twoją ze wszech miar!
I
od braci i od siebie,
Temi
słowy wiążę Ciebie,
Niosę
Ci wdzięczności dar!
Codzien
o to prosim Boga,
Niech
na Ciebie Mamo droga
Najszczęśliwszy
ześle los!
Błogie życie i dostatki,
W szczęściu dzieci, radość Matki!
O to życzen naszych głos!
***
Gdyby
się dostać do tej tajemniczej
Latarni
cudów, co na rozkaz słowa,
Każde
życzenie z nadziei zwodniczej,
W
czyn rzeczywisty zamienić gotowa!
Dałbym
jej rozkaz by długiemi laty,
I
czerstwem zdrowiem Ciebie obdarzyła
By
pomyślności niosła plon bogaty,
Pogodą
myśli duszę weseliła.
Lecz
pocóż marzyć i życzenia ciemne,
W
szaty barwiste na próżno okrywać,
Kiedy
nas uczą przeczucia tajemne,
Cnotą
na ziemi pomyślność zdobywać.
Twoje
zasługi, pewniejsze u proga
Wieczystej
łaski, dawno wyprosiły
Wieniec
dobrodziejstw Wszechmocnego Boga,
O
który dzieci codzien Twe modliły.
Idź
więc wesoło przez życia koleje:
Zachowaj
w sercu tę tkliwą nadzieję,
Że
za tym śladem dzieci iść zdołają.
***
.I
wonnej róży los godzien zazdrości,
Gdy
się rozwija pod bezpiecznym cieniem!
Co
jej zjednała opieka miłości,
Życie
nadała pieszczotliwem tchnieniem.
Los
mój podobny do kwiatka tej róży!
Ach!
powiedz serce, czy ochronił ciebie
Od
wszystkich przygód wśród życia podróży?
Jak
Cię pilnował i wspierał w potrzebie?
O!
łatwo zgadnąć mego przewodnika,
Choć
usta milczą—oczy go wskazują;
W
dzien święta jego, radość w serce wnika,
Wdzięczne
ją oddać serca usiłują.
Ach!
Matko droga, Tyś wskazała wzory
Jakiej
mam w życiu nabywać mądrości!
Tyś
mnie uczyła tej świętej pokory,
Co
daje wartość ofiarom miłości!
Więc
też o Matko, wszystkich marzen roje,
Cały
świat pociech, znajdź w Twojem dziecięciu
I
za twą miłość, za Twe prace, znoje,
Choć
chwilę szczęścia znajdź w mojem objęciu.
***
Nie
myśl, moja Matko miła,
Bym
dzisiejszą moją radość
Wiązaną
mową nuciła,
By
zwyczajom czynić zadość!
Wszelkie
o Tobie wspomnienia
Taki
urok dła mnie mają,
Ze
wśród serca uniesienia.
Same
słowa się składają.
Wszak
to dzisiaj dzien Imienia,
Pamiątka
podwójnie droga,
Więc
też i moje życzenia
Goręcej
wznoszę do Boga!
On
tak dobry, On wysłucha
Głosu
córki przywiązanej,
On
nakłoni swego ucha,
Dla
szczęścia Matki kochanej!
Będę
Mu życiem cnotliwem,
W
pokorze wiernie służyła,
Bym
życzeniom moim tkliwym.
Łaskę
Jego zapewniła!