|
Powinszowania
prozą
***
Kochany
Ojcze! (albo: Matko!)
Mała
Twa córeczka przynosi Ci na Imieniny wiązankę
kwiatów
i swoje serce. W wiązance tej są prześliczne kwiaty, w jej
sercu zaś dużo, dużo miłości. Przyjm jedno i drugie.
Gdy z bukietu i śladu już nie będzie, miłość w mem
sercu pozostanie niezmienną.
***
Kochany
Ojcze! (albo: Matko!)
Nadszedł
wreszcie dzien tak pożądany, składam Ci moje życzenia.
Dzien ten podnieca moje uczucia. Kocham Cię zawsze z całego
serca, ale dziś zdaje mi się, że Cię kocham
stokroć więcej.
***
Szczęśliwy to czas dla mnie, gdy się zbliżają Twoje
Imieniny. Codziennie mam sposobność składać Ci dzięki
za Twoją tkliwą troskliwość i macierzynskie staranie, ale
nie codziennie zdarza mi się sposobność ofiarowania Ci pracy
mojej ręki i ułożenia w mojej głowie wyrażenia moich
życzen.
Droga
Matko! kochasz mnie bardzo i ja kocham Cię całą duszą. Oby
życzenia, które błagalnie wznoszę do Najwyższego, jak
rosa niebieska spadły w jego dobrodziejstwach na Twoją drogą głowę.
Ciesz się czerstwem zdrowiem, bądź szczęśliwą i
kochaj mnie tak, jak ja Cię kocham bez granic.
***
Od dawna widząc zbliżający się dzien Twych Imienin, Ojcze
ukochany, nieraz dumałem o coby szczególniej błagać
Przedwiecznego, aby szczęście Ci w życiu zapewnić?—Otóż
mniemam, iż sercem prawdę odgadłem. Będę go prosił
aby zlał na nmie swe błogosławienstwa, dał mi laskę
do zachowania się uczniem dobrym, uważnym i pilnym. Poproszę go o
wszystkie zalety, o wszystkie cnoty stosowne do mego wieku, aby przez nie stać
się godnym łask i miłości Twojej, najlepszy Ojcze:
Przy
tak uproszonej lasce i pomocy Nieba, postaram się usposobić me serce
do wszelkiego dobra, a napełnić go wstrętem do złego, tak, iżbyś
w starości patrząc na swe dziecko, miał prawo z dumą i radością
powtórzyć: „Bóg dobry zlał na nas błogosławienstwo
swoje!" Jeśli Niebo przyjmie i spełni te życzenia, czyż
nie będzie to dla Ciebie najmilsze od syna wiązanie?
***
Zbliżył sie nareszcie ten dzien pożądany Imienin Twoich,
droga Matko! A choć żadnego daru przynieść Ci nie mogę,—choć
i słowa moje jak obrazy słabych myśii, nie odpowiedzą ani
moim chęciom, ani tej uroczystej
chwili, wszakże ośmielam się
złożyć u nóg Twoich życzenia — wszystkich pomyślności,
szczęścia, spokoju, zdrowia, dostatków i miłości ludzi.
Jesieni przekonany, że te proste. słowa przyjmiesz serdecznie. Płyną
one wprost z serca i duszy, które udawać nie umieją, a przejęte
są dla Ciebie najdroższa Matko! uczuciem niezrównanego przywiązania
i wdzięczności.
***
Jakiekolwiek złożyłbym Ci, Ojcze ukochany, życzenia w tym
dniu radosnym—zawsz byłyby one daleko od dokładnego przedstawienia
uczuć moich. Jeżeli mi brakuje dzisiaj słów i wyrazów na ich
objaśnienie, nie zabraknie nigdy serca, Co cię wiecznie kochać
potrafi. Czas i nauka pod Twoim sterem wykształci mój rozum i wzmocni siły,
a wtenczas nie tylko dokładniej uczucia nioje wypowiem — ale nadto,
dowiodę czynem, że zawsze wdzięcznym i przywiązanym byłem.
***
Usta moje nie śmiały Ci wyrazić, Drogi Ojcze, całego uczucia
przywiązania i wdzięczności, wszystkich życzen, jakie w dniu
Twych Imienin przepełniały me serce! Wątpię, aby pismo było
posłuszniejsze sercu i myśli. Cała nadzieja w Twojem czułem
pobłażaniu i w tej miłości, one najlepszym będą
moim tłumaczem. Ty pojmiesz, najdroższy Ojcze! że jeżeli
czynię zadość słodkim zwyczajom, ośmielam się
dziś objawić uczucia me tak silnie z życiem zespolone—to
przekonanie o ich prawdzie i trwałości, dać Ci mogę jedynie
życiem napelnionem zasługą i cnotą!
To też wszystkie moje myśli i chęci skieruję do tego,
abyś kiedyś miał ze mnie pociechę serca i nagrodę za
trudy i starania, jakie dla mego łożysz wykształcenia!
***
Kiedy nadchodził upragniony dzien Twych Imienin, zebrałem w myśli
wszystkie uczucia, całą miłość dla Ciebie, całą
cześć i czułe dobroci Twojej wspomnienie, chcąc je razem
niejako w bukiet ułożyć, skropić go łzą wdzięczności
i podać Tobie w ofierze! Niestety! rachowałem więcej na me siły,
niż one mogły wystarczyć zadaniu! Przekonałem się,
że im serce silniej przemawia, tem usta i ręka mniej nam są posłuszne.
Porzuciłem więc myśl przedstawienia Ci mego serca i wolę
samo serce złożyć u nóg Twoich! Ono związane silną
spójnią z Twą duszą, bez mego wpływu, przeleje do
Twej wiedzy wszystko, co nagromadziło z życzen, uczuć i wdzięczności
za Twe dobrodziejstwa i starania. Przyjm tylko drogą Matko zapewnienie,
że moje przywiązanie z latami f wiekiem rozrośnie się i
utrwali, a kiedyś, czynem na drodze życia objawiły.
***
Droga
Matko!
Gdybyś
wiedziała z jaką niecierpliwością oczekiwałem tego błogiego
dnia. Wieleż to razy prze-rzucałem kalendarz-.-aby-przerachować,.czas
dzielący od świętej (N).. Nareszcie nadeszła upragniona pora
w której mam sposobność wyrazie Ci uczucia serca mojego! Racz przyjąć
droga Matko! ten hołd mojej wdzięczności i przywiązania, a
zarazem wierzyć przyrzeczeniu, że dołożę staran, aby się
stać godnym Ciebie.
***
Składam najdroższa Matko! życzenia w dniu dzisiejszym z głębi
serca przejętego czcią i miłością. Tych kilka słów
da Ci poznać całość mego dla Ciebie uczucia dokłdniej,
niż długie i wypracowane okresy, jeżeli o ich znaczenie własnego
zapytasz się serca! Życzę Ci, aby cała przyszłość
składała się z nieprzerwanego pasma pomyślności! aby każda
z Twych chęci była zaspokojoną, każda nadzieja
urzeczywistnioną! a raczej niech Twe serce i dusza w tak błogim żyją
stanie, iżby już żadnej nowej potrzeby nie czuły! Oto co
Ci miałem powiedzieć, droga moja Matko, takie są uczucia dla
Ciebie i takie były moje zamiary, gdym biorąc pióro do ręki
zabierała się skreślić te kilka wyrazów! Konczę z prośbą
serca do serca płynącą, abyś mnie droga Matko! zawsze
kochać chciała, z tąż co i dawniej miłością,
a chciej wierzyć, że całego mojego życia zadaniem będzie
na Twoje przywiązanie zasłużyć!
***
Najdroższy
Ojcze!
Dziś
w dzien Twoich Imienin, gdy dobiegam wieku, w którym człowiek czuć
i myśleć powinien, zanoszę Ci drogi Ojcze życzenia nie ujęte
w formę wierszy dziecięcych, lecz w te słowa płynące z
serca.Żyj,
najdroższy ojcze, długo, bardzo długo dla szczęścia
Twych dzieci i rodziny niechaj nie dziś tylko lecz i w najpóźniejsze
lata, jak ja dziś, tak kiedyś wnu-kowie Twoi złożą Ci
najserdeczniejsze życzenia i młodocianemi usteczkami zawołają:
Żyj nam najdroższy dziaduniu, żyj w setne jeszcze lata: niech
Najwyższy wciąż wspiera Cię opieką swoją i szczęściem
nieprze-rwanem darzy.
***
Ojcze
kochany!
Zycie ludzkie to jest warsztat. Majstrem Bóg najwyższy, rodzice są
czeladzią a dzieci odprawiają termin w wędrówce życia.
O mój Ojcze, nie śmiem pomyśleć o tem jaka wielka jest różnica
między czeladnikiem a Najwyższym naszym opiekunem i Wszechmocnym
Twórcą, ale szczęśliwy jestem, gdy pomyślę, że
Bóg wielki cieszy się widząc, jako czeladnik mądrze i uczciwie
uczniów na drogę życia prowadzi.
O mój Ojcze, tyś mnie prowadzi! dotąd, tyś mi był gwiazdą
przewodnią i słoncem w życiu—Ciebie czcić i uwielbiać
się nauczyłem, bo matka jeszcze w kołysce nauczyła mnie,
abym Ciebie kochał.
O mój Ojcze! Niech los dobry, niech Bóg nauczy mnie, abym mógł
Cię zrozumieć i abym ciągle mógł
podążać tą drogą, po której
mnie dotąd prowadziłeś.
Wdzięczny
syn.
***
Droga mamo! Już dziewięć lat upływa, jak dziecięcym
szczebiotem życzyłam Mamie zdrowia, szczęścja i pomyślności:
Nie wiedziałam wtedy jeszcze dobrze, aie czułam czego Ci droga mamo
życzę, a dziś dorastając twoja córka wie już dobrze
czego życzyć matecze.
Gdybym mogła niebo ze słoncem, z księżycem i z gwiazdami pod
Twoje stopy Mamo skłonić, gdybym mogła nakazać ptaszkom i
kwiatkom, aby Twą dobroć wielbiły, nie jeden ale dziesięć
światów z ich kwiatkami i ptaszkami by mi nie wystarczyło.
Ale mam, o Mamo moja,
rzecz droższą nad kwiaty i skarby tych światów,
czyste serduszko moje i to ofiaruję Ci w dzien Twoich Imienin.Przebywaj w
nim zawsze i rozniecaj tam zawsze płomien tej miłości i wiary,
którą wychowywałaś mnie na kochającą Cię, przywiązaną
i wdzięczną córkę.
***
O najdroższa moja Mamo!—posłuchaj tych słów kilku płynących
z serca ku Tobie w dzien tak uroczysty dla nas i dla Ciebie. Od najpierwszych
dni mego życia pielęgnujesz mnie troskliwie, abym wzrastała
zdrową i moralną. Ileż to nocy bezsennych czuwałaś nad
moją kolebką, gdy niezrozumiałym płaczem, objawiałam
niemowlęe niekiedy cierpienia. Ileż to poświęcen niosłaś
dla mnie, ile łożyłaś i łożysz kosztów na
zapewnienie błogiej dla mnie przyszłości O! niech Ci Bóg
nagrodzi sowicie za wszystko czegom doznała droga Mamo od Ciebie od chwili
swego nie-mowlęctwa, a ja z mej strony postępowaniem godnem Twych
przestróg, posłuszenstwem i pilnością w naukach, będę
się starała zasługiwać na Twe zadowol-nienie. Oby Najwyższy
Pan nieba i ziemi osłaniał Cię droga Mamo od wszelkiego
zmartwienia, a otaczał wszystkiem, co tylko przyjemność w życiu
sprawić może. Niech Ci użyczy wiele jeszcze tak miłych
rocznic jak dzisiejsza, a mnie dozwoli zawsze w tym dniu całować Twe
najdroższe dla mnie dłonie i przejętemu wdzięcznością
życzyć najwyższego szczęścia na świecie.
***
Z
powinszowaniem Imienin lub Urodzin Ojczymowi lub przybranej
Matce.
***
Bóg dając życie wiał w serca rodziców ich dzieci to uczucie
tkliwego przywiązania, tej nieograniczonej rodzinnej miłości z
którą schodzimy do grobu. To prawo natury łączy nas wjeden
łancuch ogniwa społecznego rodząc w sercach rodziców poczucie
opieki i troskliwość względem ich dzieci. a w sercach dzieci
przywiązanie i wdzięczność za dobrodziejstwo wychowania i
kształcenia nauką i przykładem umysłu i serca. Lecz gdy
Stwórca wszechświata z niecofnionych Swych wyroków zsyłając
śmierć zabiera małoletnim rodzonego ojca lub matkę—jakże
niepewny los oczekuje pozostałe sieroty? jakże wielkie i szlachetne
musi być uczucie tych. którzy zastępując nam rodziców
rodzonych, z równą im troskliwością czuwają nad naszem
dobrem i są przywiązani jakby do własnych dzieci, a słodząc
swą tkliwością i sympatją smutne wspomnienie sieroctwa, każą
o niem niejako zapominać. Jakież przeto słowa mogą wyrazić
moje uczucie w dniu dzisiejszym tak dla nas uroczystym, uczucie, którego
doznaję, posiadając obecnie przybranego ojca (przybraną matkę),
który (która) na każdym kroku i w każdej chwili wzbudza w mem sercu
cześć i wdzięczność dla siebie? Otóż pierwsze
wyrazy niech będą modlitwą dziękczynną do Stwórcy,
że mi zesłał tę łaskę najwyższą dając
tak dobrego Ojca (dobrą Matkę) a z tą modlitwą niech się
połączy rzewna prośba, aby Bóg Tobie najlepszy Ojcze (najlepsza
Mamo) zsyłając wszelkie dobro ziemskie, nagradzał sowicie te
dobrodziejstwa moralne, jakich od Ciebie bez przerwy doznaję: tę
ojcowską (macierzynską) opiekę, jaką mnie otaczasz. Dlatego
też,ile razy westchnieniem do Boga błagam o wieczny pokój dla mego
Ojca (mej matki), którego (którą) utraciłem łączę dzięki,
że mi zesłał tak dobrego Ojca (dobrą Matkę) którego
(którą) całem sercem kochać mogę i pragnę być
wdzięcznym (wdzięczną) i proszę dla Niego (Niej) o pomyślność
i zdrowie.
***
Nauczycielowi
***
Czcigodny
Panie!
Wiem,
że wielki jest przestwór wiedzy i obszerne pole nauki.
Ty
o drogi panie prowadziłeś mnie po tych manowcach i pokazywałeś
mi, kędy mam szukać prostej drogi i prawdy.
Nie
mam słów na wynurzenie Ci wdzięczności mojej, chyba niech te
prawdy, które wśród nas młodych szerzysz, przyjmą się w
młodych sercach i wydadzą plon, który kiedyś Twoje skronie
wiencem zasługi otoczy,I niech życzenia moje, a zarówno życzenia
wszystkich, którzy kiedykolwiek mieli szczęście znać Cię, słuchać
i kochać o panie, przyniosą Ci błogosławienstwo boskie,
pomyślność i szczęście w jak najdłuższe
lata.
Wdzięczny
uczen
***
Opiekunowi
***
Najdroższy
Ojcze (Matko).
Daruj,
że tak śmiem Ciebie nazywać, ale pozbawiony w młodocianym
wieku rodziców, pozbawiony tych naturalnych obronców słabości
dziecięcej, do kogóż, zwrócić miałem moje uczucia?...
komuż powtarzać ten słodki wyraz: kocham, bez którego każdy
człowiek tak jest nieszczęśliwy, który wymówić, jest to
samo, co obetrzeć płynące o gorzkie łzy, wyciskane przez
żal i opuszczenie...
Każdy
człowiek kochać potrzebuje, a kogóż ja miałbym kochać,
jeśli nie Ciebie, który starł Ci się zawsze osłodzić
ciężkie życie sieroty, coś mu był opiekunem, ojcem...
Coś nie mając względem bo nieszczęśliwego obowiązków
żadnych, znalazłeś w miłości bliźniego siłę
do ich spełnienia. Oby za tę litość nad rnałem, słabem
dziecięciem wspaniałą dał Ci Najwyższy nagrodę,
przedłużając dni Twoje i nieszczędząc dla Cię
żadnego ze zwoich darów, tak jak tyś nie dla mnie nie szczędził.
Bóg
dobry to uczyni, On dopomoże mi do okazania wdzięczności, z
której wyrazami dziś tylko do stóp Twoich się chylę, całując
zacną dłon Twoją jak ojca i wzywając na głowę Twoją
błogosławienstwa Bożego.
***
Naczelnikowi
szkoły, Profesorowi. Nauczycielce od uczniów, również Opiekunowi.
***
Ojciec rodziny, to główna opieka życia młodocianego zesłana
od Boga, bez niej jakżeby trudno było przejść drogę
wiodącą do dojrzałości,—dojść do bytu. Ojciec
rodziny, to posiadacz ogrodu w którym wschodzą rozliczne kwiaty i drzewa
mające być ozdobą i wydać dojrzałe owoce. I czemże
by one się stały, gdyby nie umiejętna ręka
ogrodnika, który powołuje do wzrostu zaszczepione drzewka,
wiek młodociany. Nauczyciel, to ogrodnik hodujący młode umysły
i serca, aby dojrzały na ludzi moralnych i pożytecznych
krajowi. Ileż przeto wdzięczności
winniśmy tym pracownikom, którzy wszystkie
chwile swego życia poświęcają kształceniu
młodzieży. Zawód to
trudny, moralny i żadną ceną nie dający się
nagrodzić. Ileż to trudów, wytrwałości, ze
strony uczących rozbija się o niezdolność, niechęć,
lub brak pilności ucznia. Ileż cierpliwości mieć
trzeba, aby przełamać te lody, iżby wychowaniec popłynął
po wodzie spokojnej, ma morzu życia. Czując przeto
doniosłość powołania Twego zacny
profesorze. Widząc poświęcenie
Twoje z którego płynie źródło pomyśłnej dla nas
przyszłości, pragnę. Ci wyrazić w
dniu uroczystym Imienin,, uczucie tej wdzięczności jaką
dla Ciebie przejęte jest serce moje. Oby Najwyższy
przedłużał w szczęściu lata Twego pożytecznego
życia, -oby własna Twoja pomyślność była nagrodą
tak mozolnej pracy i oby ziarno wiedzy rzucane przez
Ciebie w młode umysły i serca, wydawały
obfite plony 'wśród społeczności, stając
się dla Ciebie najwyższą,
najpiękniejszą nagrodą zasługi.
***
Powinszowania
w dzien Nowego Roku.
***
Kochani
Rodzice!
Rozpoczyna
się Rok Nowy i cieszę się nieskonczenie, że mogę Wam
wyrazić, jak bardzo kocham 'Was, jak nieógramczenie jestem do
Was przywiązany. Zawsze moje uczucia są jednakie, ale dziś zdaje
mi się, że miłość moja jest żywszą, i że
Was ściskam i całuję z większem uniesieniem. Niech Was
Bóg utrzymuje w czerstwem zdrowiu, liczcie na moje przywiązanie, pilność
i posłuszenstwo i nie przestawajcie kochać Waszego przywiązanego
syna.
***
Cała rodzina łączy się, aby Wam złożyć życzenia
szczęśliwego życia i pomyślnego roku. O cóż mani modlić
się do Was, ja który Was kocham i więcej niż ktokolwiek inny
winienem Wam wdzięczności. Tak jesteście dobrotliwi, poświęceni
dla dobra dzieci, tak bogaci w cnoty, że Bóg tylko wie, czego Wam jeszcze
nie dostaje.
Kochani
Rodzice, błagam Go, aby znając Wasze życzenia, spełnił
je; zapewniając Was zarazem, że co do mnie, uczynię wszystko, co
będzie w mojej możności, abyście mogli być
zadowolonemi ze mnie i przeżeranie szczęśliwemi.
***
Nadszedł nakoniec dzien, którego tak pragnęłam. Z każdym
rokiem zwiększa się liczba Waszych dobrodziejstw, tak jak się
zwiększa wdzięczność moja. Aie wyrażając Wam moje
uczucia miłości wdzięczności, cóż mogę Wam
ofiarować. Oto moje serce. Już ono do Was należy od pierwszej
chwili swego istnienia, bo od pierwszego uderzenia mego serca nie przestałam
Was kochać. Gdy nic innego dać Wam nie mogę przyjmcie ofiarę
tego serca i zapewnienie posłuszenstwa, wdzięczności i miłości
Waszej najprzywiązanszej córki.
***
Wypowiadając Ci drogi Ojcze życzenia, jakie dziś zanoszę do
Boga dla Twego szczęścia w tym roku, nie sądź abym tylko
wypełniał powierzchowne obowiązki zwyczajem nakazane! Nie! ja
radzę się tylko mego serca i za jego idę natchnieniem.
Oto
Nowy Rok rozpoczął się, oby on ziścił wszystkie Twoje
Ojcze nadzieje! zaspokoił Twoje wszystkie szlachetne chęci! oby
zakonczył się tak, jak długi szereg lat, jakie z nami przeżyjesz,
nie zostawiając ani jednego smutnego wspomnienia, nie wyciskając
ani jednej łzy, prócz łzy szczęścia i rozczulenia!
Tak
mój najlepszy Ojcze! jedno mam tylko serca życzenia! widzieć Cię
najszczęśliwszym z ludzi, obsypywanym ciągle błogosławienstwami
Nieba; jedną tylko prośbę, aby Bóg wysłuchał tych
moich gorących życzen, i dozwolił mi długo zanosić dziękczynne
modły za wszystkie łaski, jakie na Ciebie zlać raczy!
***
Chciałabym moja droga Matko!, mieć możność: okazania Ci
czynem przywiązania i miłości, będąc jednak
dzieckiem, mam tylko serce, którem dług wdzięczności spłacić
mi wolno! Z niego to czerpię w dniu wesołym Nowego Roku, życzenia
wszelkich pomyślności dla Ciebie najdroższa Matko! Niech
Przedwieczny raczy wysłuchać mej prośby, a każdy dzien
rozpoczętego roku, będzie nowem ogniwem wienca szczęścia,
jakimbym rada całe Twe życie otoczyć! Z
mej, strony, wiedząc jak postęp w naukach i cnocie, ściśle
jest zjednoczony z Twą pomyślnością, przyrzekam Ci droga
Matko, iż wszystkich dołożę staran, aby żaden dzien nie
przeszedł bez korzyści, tak iżby przyszły dzien Nowego Roku,
dozwolił mi okazać jawne dowody, iż dobre me chęci w
czynie uwienczył.
|