..
..

 

 

Wiersze na każdą okazję
[ Strona główna ]   [ Poezja ]   [ Powinszowania małych dzieci ]   [ Powinszowania starszych dzieci ]   [ Powinszowania Nowego Roku ]   [ Powinszowania prozą ]   [ Wpisy do imionników i albumów ]  [ Różne ]   [ Toasty ]  [ SMS ]

 

Różne

 

 

***

Wiersz weselny

 

***

Ludzie mówią, że łatwo z ust życzenia płyną,

Echo uczuć gdy słowom w nich zawartym wtórzy,

O tem wiedząc zaczynam:    Żyjcie jak najdłużej,

Płomien serc waszych mając jak gwiazdę jedyną

Otoczoną blaskami, co nigdy nie gasną.

Losy, jeśli z przeszłości można wróżby chwytać

Dają wam ją i dobrą, bo harmonię jasną

Można z nich, a zarazem i zgodę wyczytać...

A prócz tego, cóż jeszcze poeta dopowie,

Raczcie mi odpowiedzieć, cóż mu pozostało?

Jak tylko, że dziś wróży waszemu związkowi

Aureolę powodzen trwałą, a wspaniałą.

***

Każdy mi pewnie przyzna, boć to prawda szczera, 

Że tak smutek, jak radość wyrazy odbiera,

Tamuje głos wśród piersi, gdy nią serce płonie

Nie dziw więc, że i dzisiaj w waszem zacnem gronie 

Gdy pragnę wznieść się w życzen nadpowietrzne kraje

Staję się zbyt nieśmiałym, głosu mi nie staje

I brakuje wyrazów by jasnemi farby

Oddać moje uczucie...  Jak ten, który skarby

Odnalazłszy wśród drogi, jest niemi olśniony

Tak i ja jestem, w obec brata mego żony.—

Słodkie imię!  Pozwólcie niechaj się z niem pieszczę

0 niechaj je powtórzę, jeszcze raz i jeszcze,

I hołd złożywszy wdziękom, hołd złożywszy cnocie
Powtórzę moje hołdy jeszcze razy  krocie...

Staję się może nudnym, lecz czyż moją winą

Że wielbię ten klejnocik ma nowa rodzino,

Która nas takiem szczęściom obdarzasz niemałem

A uczysz jak się łączy praca z kapitałem,

Uczysz, jak racjonalny przemysł nas bogaci

J jak to się pracuje dla dobra współbraci,

Jak nauka, co wiencem zdobi głowę siwą,

Pokazuje nam drogę prostą i uczciwą

I jak ciche krzątanie się w domowem kole.

Kobietom, żonom—matkom; kładzie laur na czole...

Dla piękna, dobra, cnoty, wszystkie serca biją...

Łączę je dziś w tym jednym okrzyku: Niech żyją!

***

Był sobie dawniej chłopczyna młody,

Co na mundurku miał galon biały,

A w sercu dziwne jakieś zapały,

Które go niosły z wiatrem w zawody.

W krainę marzen cudną srebrzoną

Gdzie się na klęczkach miłości służy

I kędy ujrzał raz wymarzoną

Swą piękną, z krasy podobną róży.

I ufny oddał jej przyszłość całą,

Wierząc, że miłość go zaprowadzi

Tam, gdzie Bóg dobry swojej czeladzi

Za pracę płaci złotem i chwałą.

 

I dobrze ufał, praca uczciwa,

Jak zwykle,—świetne wydała plony.

Choć przeciwności smutek tajony

Nieraz go dotknął nim przyszły żniwa.

Za to jak słodkie pracy owoce.

One stokrotnie dziś mu nagrodzą

Owe walk z losem bezsenne noce,

Jakże mu one życie osłodzą...

Możem powiedział trochę za mało,

A niedyskretny byłem za wiele...

By z ambarasu tedy wyjść z chwalą

Koniec na srebrne schowam wesele.

***

Na uroczystości srebrnego wesela.

***

Wdzięczne dzieci dzisiaj społem

Tak jak dawnych lat,

Kornie w dani wam przynoszą

Szczerych życzen kwiat:

I wołaj;; z głębi duszy

Szczęsny dniu się święć

Nasi drodzy już przeżyli

Lat dwadzieścia pięć.

Ten, co widzi serca nasze

I zna głębię dusz,

Niechaj czuwa wciąż nad wami

Jasny anioł stróż

I niech błysną dla was, drodzy,

Wciąż pomyślne dnie,

Niech Najwyższy na was zlewa

Ciągle łaski swe.

Niech przedłuża w nieskonczoność

Życia srebrną nić

Dozwalając w szczęściu, zdrowiu

Jak najdłużej żyć

Niech daleko będzie od was

Troska, ból i żal

Smutek, łzy i przeciwności

Niech pierzchają w dal.

By oddając cnotom waszym

Należytą się cześć.  

Byśmy mogli znów życzenia

Wam w ofierze nieść.

Niech Wszechmocny Bóg wysłucha

Życzen naszych chęć

I znów ześle dzien radości

W lat dwadzieścia pięć.

***

Ćwierć wieku już wam przeszło, niby jedna chwila,.

Wiencząc wam głowy srebrną powagi koroną,

Dziś otacza was dzieci kochających grono

Którym widok waszego szczęścia dni umila.

W uroczystość dzisiejszą tedy, ćwierćwiekową,

Gdy z miłością u waszych stóp chylą swe czoło.

 Błagają Twórcę przyszłość by dał wam wesołą

Aby życie wciąż było wam cliwilą godową.

Wszak znacie dobrze jego warunki i cele

Wszak nam daliście tego przykłady, dowody

Kto żyje po bożemu, ten wart jest nagrody

Aby po srebrnem, złote obchodził wesele.

Niech więc błoga pomyślność dni wasze wciąż splata

Niech wam da starość czerstwą, spokojną, a długą,

Cieszcie się naszem szczęściem i własną zasługą

Że macie miłość ludzi i szacunek świata.

 

.. 
... .. ..